Na dzień dobry – maj

Na dzień dobry – maj

Na dzień dobry, czyli małe przyjemności! W tej serii znajdziecie moich „ulubieńców” kategorii wszelakiej, czyli produkty, które dobrze mi się sprawdziły i które mogę polecić. Na początek kilka kosmetyków naturalnych. Tak akurat wyszło, że wszystko naraz skończyło mi się w kwietniu i miałam okazję przetestować kilka nowych produktów.

 

Vianek – łagodzący kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z jeżówki purpurowej

Zimą najczęściej wybieram żele pod prysznic o kremowej konsystencji i właściwościach nawilżających oraz o nieco cięższych zapachach (jak mleko i miód, kokos czy migdał). Kiedy tylko robi się ciepło, przerzucam się na te lżejsze i bardziej kwiatowe. W tym roku wczesną wiosną postanowiłam sięgnąć po coś bardziej naturalnego z dobrym składem. Żel pod prysznic Vianek z serii różowej ma przepiękny, kwiatowy zapach. Trochę przypomina kwitnący bez. Wbrew temu, co sugeruje producent, wcale nie jest kremowy (co jednak zupełnie mi w nim nie przeszkadza). Posiada lekką konsystencję, ale jest bardzo wydajny. Zawiera olej kokosowy, alantoninę, panthenol i ekstrakt z jeżówki purpurowej. Świentie nawilża. Bardzo przyjemny produkt – kiedy tylko się skończył, postanowiłam sięgnąć po inny zapach z tej samej firmy.

 

Vianek – łagodzący olejek do demakijażu z olejkiem rumiankowym

Na co dzień robię bardzo szybki i lekki makijaż (korektor, puder, kredka do brwi, tusz do rzęs i róż), dlatego nie potrzebuję specjalnie dużo czasu poświęcać na demakijaż. Szukałam produktu, którego będę mogła użyć pod prysznicem do pierwszego umycia twarzy i który w ten sposób zmyje mój makijaż. Trafiłam na olejek Vianek z tej samej, różowej serii, co żel pod prysznic i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona. Jego bazę stanowią naturalne oleje (z pestek winogron, słonecznikowy i kokosowy) a także olej rycynowy i olejek z rumianku. Bardzo dobrze radzi sobie ze zmyciem makijażu, a kiedy umyję po nim twarz pianką, nie pozostaje tłusta warstwa.

 

Ecolab – nawilżająca pianka do twarzy z kwasem hialuronowym

To chyba moje trzecie opakowanie tej pianki, używam jej do drugiego mycia twarzy. Pachnie kwiatowo i mimo dobrego składu bardzo dobrze się pieni, dzięki czemu wystarczy jedna pompka aby umyć całą twarz i dekolt. 99,5% składników jest pochodzenia organicznego. Zawiera olej z migdałów, aloes i kwas hialuronowy. Bardzo, bardzo lubię!

 

Orientana – tonik do twarzy Róża japońska i Pandan

Uwielbiam zapach róży, dlatego jak tylko zobaczyłam go w mojej ulubionej drogerii, od razu się skusiłam. Bardzo lubię toniki w formie sprayu, dzięki czemu nie trzeba używać płatków kosmetycznych. Dają również świetny efekt odświeżenia, który pozwala się rano dobudzić. Nie zawiera alkoholu dzięki czemu nie przesusza skóry.

 

Mam nadzieję, że moje majowe propozycje przypadły Wam do gustu, a ja już teraz zapraszam na kolejne wpisy z tego cyklu, w których z pewnością pojawią się nie tylko kosmetyki.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *