Książeczki dla rocznego dziecka

Książeczki dla rocznego dziecka

Czytanie książeczek to jeden z moich ulubionych sposobów na spędzanie czasu z synkiem w domu. Dziś chciałabym przedstawić nasze ulubione pozycje, które sprawdzą się idealnie dla najmłodszego dziecka – niektóre z nich czytałam mojemu synkowi niemal od urodzenia, ponieważ od początku chciałam zaszczepiać w nim miłość do książek. Cudownie jest obserwować, jak z każdym miesiącem życia zmienia się jego reakcja na czytanie – początkowo synek nie był w stanie skupić uwagi na dłużej niż chwilkę, potem nauczył się przewracać strony, co pochłonęło go bez reszty, a teraz pamięta, co się za chwilę stanie w książeczce, powtarza dźwięki i wykonuje proste polecenia. W odróżnieniu od zabawek, książki nigdy mu się nie nudzą, a tę samą bajkę czytamy czasem kilka razy pod rząd. Książka to także idealny pomysł na prezent, ponieważ jest czymś znacznie więcej – oznacza wspólne spędzanie czasu. A to dla dziecka warte o wiele więcej niż zabawki.

 

Pucio uczy się mówić

Pucia chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To pierwsza część jego przygód, odpowiednia dla dzieci w okolicach roku, które uczą się naśladowania różnych dźwięków. Przepięknie ilustrowana książka zawiera historyjki z życia Pucia i jego rodziny. Na każdej stronie znajduje się krótki tekst, którego jednak nie musimy się sztywno trzymać – możemy również swoimi słowami opowiadać dziecku, co dzieje się na obrazku, zadawać pytania czy prosić o powtórzenie. Nasz egzemplarz jest już dość mocno sfatygowany, bo Pucia czytamy codziennie. Mój roczny synek wprost uwielbia wszelkie zabawy dźwiękonaśladowcze, dlatego ta część Pucia jest na ten moment zdecydowanie jego ulubioną.

 

Czuczu. Dżwięki tu i Dźwięki tam

To pierwsze książeczki, które „czytałam” synkowi. Najpierw dostał od cioci „Zwierzęta” i tak mu się spodobały, że dokupiłam „Wokół mnie”. Karty obrazkowe umieszczone są na kółeczku, dzięki czemu już naprawdę małe niemowlę może samo obracać strony. Przy każdym obrazku jest napis, jak „robi” dane zwierzątko, pojazd, osoba lub rzecz. Dzięki tym książeczkom synek bardzo szybko nauczył się naśladować wielu odgłosów. Nigdy nie zapomnę tej radości, kiedy pierwszy raz powiedział, jak robi auto (brum brum) i jak płacze chłopiec (aaa) niedługo przed pierwszymi urodzinami. Często, kiedy bawi się sam, wyciąga sobie te książeczki, ogląda je i naśladuje różne odgłosy.

 

Seria: Pierwsze słowa

Książeczki do przesuwania paluszkiem. Póki co mamy „W lesie”, „Moje ciało” i „W domu”, ale planuję dokupić kolejne. Przepiękne obrazki, dzięki którym dziecko uczy się pierwszych słów, a przy okazji może bawić się i sprawdzać, co się ukryło na danej stronie, a to dzieci wprost uwielbiają. Bardzo podoba mi się szata graficzna całej serii – obrazki umieszczone są na białym tle, dzięki czemu ułatwiają skupienie na nich uwagi i zwrócenie uwagi na szczegóły.

 

Seria: Przesuń paluszkiem

Kolejne książeczki do przesuwania paluszkiem. Mamy już taki rytuał, że rano czytamy „Kiedy słońce wstaje”, a wieczorem, już przed spaniem w łóżku „Gdy przychodzi wieczór” i „Na nocnym niebie”. Piękne i zabawne obrazki. Bardzo, bardzo lubimy!

 

Seria: Przesuń i zobacz

I jeszcze jedna seria do przesuwania paluszkiem. Ciekawa stylistyka i zabawne ilustracje. Niewątpliwą zaletą jest też łatwość przesuwania elementów książeczek, z czym bez problemu radzi sobie już teraz mój synek (w dwóch pozostałych seriach muszę mu jeszcze pomagać).

 

Do kąpieli króliczku i Śpij, króliczku

To bez wątpienia nasze ulubione pozycje. „Do kąpieli króliczku” i „Śpij, króliczku” również czytamy codziennie na dobranoc. Bardzo ciekawe książeczki, które uczą dziecko wykonywania prostych poleceń i aktywnego udziału w czytaniu – dziecko ma za zadanie na przykład wysuszyć króliczkowi głowę mocno dmuchając, dać mu buzi na dobranoc, czy zgasić światło. Uwielbiamy!

 

Księga ryków i Księga dźwięków

Kolejne książeczki, które uczą naśladowania odgłosów. Każda z nich jest bardzo obszerna, więc zapewniają zabawę na dłuższą chwilę. Ciekawe rysunki i wiele zabawnych akcentów, jak „Szpinak robi bleee” czy „Katar robi apsik!”.

 

Książka-układanka: Zwierzęta i Gospodarstwo

Te książeczki kupiłam w Lidlu, gdzie można je znaleźć dosyć często. Są w mocnych i żywych kolorach (za czym szczególnie nie przepadam), ale za na każdej stronie mamy możliwość wyjęcia i włożenia z powrotem zwierzątka, co bardzo przypadło do gustu mojemu synkowi.

 

Moje zwierzęta i Moje pojazdy

I znów coś dla fanów Lidla. Książeczki z tej serii posiadają okienka, które dziecko samodzielnie może otwierać i sprawdzać, co się pod nimi kryje. Bardzo przyjemne.

 

Zwierzątka i ich rodzice i Przeciwieństwa

Nasz najnowszy nabytek, tym razem z Biedronki. Bardzo fajne książeczki, które są jakby „przecięte” w połowie, dzięki czemu możemy dopasowywać mamę/tatę do zwierzątka i przeciwieństwa. Spodobały mi się ilustracje, które są nie są krzykliwe, a minimalistyczne i w stonowanych kolorach.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *