Jak uśpić dziecko? – część 2

Jak uśpić dziecko? – część 2

W pierwszej części wpisu podkreślałam, że kluczowe jest pilnowanie drzemek. Dziecko nie może być „zbyt zmęczone”, bo wtedy wszelkie metody usypiania mogą okazać się zawodne. Jeśli mamy rozeznanie, ile godzin snu i ile drzemek potrzebuje nasz maluch na danym etapie życia, możemy przejść do konkretnych sposobów, jak uśpić dziecko.

O metodzie „5s” i książce „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy” Harveya Karpa dowiedziałam się stosunkowo późno, ale część jego zaleceń próbowałam intuicyjnie stosować już wcześniej. Jednak lektura tej pozycji pozwoliła mi wszystko sobie usystematyzować i działać jeszcze skuteczniej. Nazwa metody pochodzi z angielskiego, gdzie wszystkie pięć kroków zaczyna się na literę „S” – trudno znaleźć idealne polskie odpowiedniki, ale poniżej po krótce opiszę, na czym ona polegają.

 

1. Swaddling, czyli spowijanie

Dziecko w brzuchu mamy miało bardzo mało miejsca, więc owijanie go pozwala mu się czuć bezpieczniej. W przypadku noworodków ten krok bywa wystarczający, żeby zasnęły. Poniżej link z instrukcją, jak spowijać dziecko:

http://www.co.washington.wi.us/uploads/docs/howtoswaddleyourbaby_english.pdf

Mnie spowijanie pomagało głównie w tym, że synek nie budził się, kiedy odkładałam go do łóżeczka na drzemkę.

 

2. Slide/stomach position, czyli odpowiednia pozycja

Chodzi o to, aby nie trzymać dziecka „na plecach”, brzuszkiem do góry, ponieważ ma ono wtedy nieprzyjemne wrażenie spadania w dół. U nas najlepiej sprawdzało się trzymanie bokiem, brzuszek do brzuszka.

 

3. Shusing, czyli szumienie

I to był u nas strzał w dziesiątkę. Początkowo używaliśmy po prostu suszarki, przy dźwięku której synek odpływał w kilka sekund. Potem, z obawy przed pożarem i wysokimi rachunkami, nagraliśmy szum na płytę CD. U nas najlepiej sprawdził się „różowy szum”, ale na niektóre dzieci najlepiej działa biały. Do tej pory cichutko puszczam płytę kiedy synek śpi w dzień, bo w przeciwnym wypadku potrafi się obudzić, kiedy czymś niechcący stuknę.  A moje najnowsze odkrycie, spowodowane mocnym porysowaniem płyty, to po prostu radio ustawione na częstotliwość, na której nie odbiera żadna stacja. 🙂

 

4. Swinging, czyli kołysanie

I to główny punkt programu – kołysanie! Ile dzieci, tyle technik, ale w przypadku mojego synka najskuteczniejsze były dość energiczne ruchy „góra-dół”. Było to dla mnie dosyć męczące, więc szybko odkryłam, że świetnie sprawdza się skakanie na piłce gimnastycznej.

 

5. Sucking, czyli ssanie

Wisienka na torcie, czyli ssanie. Podajemy dziecku pierś lub smoczek. I patrzymy, jak zasypia. 🙂

 

Harvey Karp przekonuje, że ta metoda zadziała na prawie każde płaczące niemowlę, trzeba tylko trochę praktyki. Doszłam do tego, że aby uśpić synka potrzebowałam dosłownie minuty. 🙂 Bardzo mnie to cieszyło, jednak sen z powiek zaczęło mi spędzać pytanie: mój synek rośnie i jest coraz cięższy, jak ja go oduczę zasypiania na rękach i bujania?

Moje obawy okazały się mocno przesadzone. Synek stawał się coraz spokojniejszy i potrafiłam wyczuć, z których elementów metody 5S mogę już zrezygnować. I tak, kiedy skończył 3 miesiące, przestał potrzebować spowijania i spał bez tego tak samo dobrze. Szum postanowiłam zatrzymać, ponieważ nie kosztował mnie żadnego wysiłku a samej śpi mi się przy nim bardzo dobrze. Z czasem zaczęłam bujać go coraz delikatniej i delikatniej, aż w końcu usypiałam go karmiąc na siedząco. Od kiedy miał około 5-6 miesięcy usypiałam go karmiąc piersią na leżąco i tak już zostało do tej pory. Mimo zasypiania przy piersi, przed czym przestrzegają wszyscy trenerzy snu, synek nauczył się sam łączyć cykle snu i potraf uciąć sobie nawet dwugodzinną drzemkę.

Są różne dzieci i różne matki. Każdy musi znaleźć najlepszą metodę na usypianie dla siebie i swojego dziecka, ale mam nadzieję, że sposób, który u nas sprawdził się najlepiej komuś pomoże. 🙂



2 thoughts on “Jak uśpić dziecko? – część 2”

  • Bardzo pomocne! Gdybym o tym nie wiedziała nie wiem jak skończyły by sie trudne wieczory kiedy mała nie mogła zasnąć i spowijanie z bujaniem jedynie ja uspokajalo. Dziękuję ze podzielilas się kiedyś ze mną a teraz ze wszystkimi ta wiedza <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *